06 listopada 2007

Sorry brothers

To jest jakaś forma masochizmu. Oszukiwanie samego siebie. Pielęgnowanie głuchoty. Wmawianie sobie cytatów z klasyka, że czarne jest czarne, a białe białe. Ludzie robią to odkąd wyszli z jaskini, ale jednostki wybitne, powinny być ponad to.

Satyryk narysował Jarosławowi Kaczyńskiemu chmurkę z napisem: „nie jestem już premierem, ale wciąż jestem prezydentem“. Okazuje się, że i to mało. Dwie najbardziej wybitne jednostki polskiej polityki pokazują jak bardzo są wściekłe na Polaków. Co słowo to kuksaniec za zły, według „większości będącej w opozycji“, wybór.

Było tak pięknie, a wy to spartaczyliście zdają się mówić wyborcom bracia Kaczyńscy. A echo żąda: przeproście! I naród, choć wściekłości nie rozumie, mówi: sorry brothers. Wystarczyły dwa dni, żeby siedem tysięcy ludzi w internecie spełniło życzenie rodzeństwa.

„Przepraszam, już spieprzam“, napisał „Dziad“. Tak oto Dziad znów przerósł Pana.


Ten tekst to wyraz moich osobistych poglądów, nie należy go identyfikować z linią programową redakcji TVN 24.

16 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

Tak coś czułam ,że dzisiaj Pan napisze...



IZOLDA

10:03 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Z ogromnym niesmakiem obserwowałam wczoraj zachwanie Braci
Kaczyńskich (przepraszam za to określenie)na inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu.

Szczególnie uderzająca była reakcja premiera na powitanie Lecha Wałęsy, gdy premier nie wstał podczas braw dla byłego prezydenta, mimo że zrobili to wszyscy lub prawie wszyscy posłowie, nawet ci z PIS.

No i druga sytuacja, czyli reakcja prezydenta na ślubowanie Donalda Tuska. To wzruszenie ramionami prezydenta, gdy Tusk dostał oklaski z sali, bylo według mnie bardzo nieładne i świadczyło chyba o braku kultury. Oglądałam to kilkukrotnie i zauważyłam, że prezydent coś wtedy powiedział do siebie. Chyba jedno słowo. Ciekawe tylko co???

Jakie to szczęscie, że chociaż
Jarosław Kaczyński będzie się teraz rzadziej pojawiał w TV.

Pozdrawiam,
Ewa

10:33 PM  
Blogger Zuzia said...

hmmmm...
jakie to cudownie wredne i ociekające jadem!!!
:-)))

10:46 PM  
Anonymous kuba said...

trudno właściwie skomentować zachowanie obydwu braci- bo czego niby po nich można się innego spodziewać?

żal tylko,że tacy ludzie byli wizytówką nas wszystkich
pozdrawiam,
kuba puchacz

7:56 AM  
Anonymous ania said...

bracia jak bracia- nic dodać nic ująć. dla mnie żenujące było zaś zachowanie prof. religi na inaguracyjnym posiedzeniu sejmu, ponieważ sądziłam, iż trochę więcej sobą reprezentuje.



ania

7:57 AM  
Anonymous Anonimowy said...

O ile mnie starcza pamiec nie zmyla, to chyba p. Marek Borowski byl autorem stwierdzenia: "Politykiem sie bywa, czlowiekiem sie jest..."
Mysle, ze jeszcze niejednokrotnie przyjdzie nam znosic obrazone miny, nadasane oblicza i wykrzywione w grymasie usta braci...
Coz nam pozostaje?
Zacisnac zeby (wilcze czy nie-wilcze) i gleboko wierzyc w zwyciestwo czlowieka nad politykiem... :D
Milego dnia wszystkim zycze
A.

9:28 AM  
Anonymous Anonimowy said...

Co po braciach Kaczyńskich można się spodziewiać to już od dawna wiemy.Dla mnie bardziej żenująca jest wypowiedz senatora Romaszewskiego w wywiadzie z red.Kolendą Zalewską w TVN24.Politykiem się jest po to by mieć przywileje?W przypadku wicemarszałka Senatu chodzi o samochód i większe pieniądze.Nic dodać nic ująć.Pozdrawiam.

10:33 AM  
Blogger Agata said...

Cały czas mam przed oczami obrazek Kaczyńskiego (Jarosława), który ciężko obrażony tupie nóżką i krzyczy: jesteście be! Już was nie lubię, poskarże się mamie!
A jego brat przeżywa ciche dni. Wypowiada się przez swojego ministra, a jeśli już łaskawie zdecyduje się uraczyć nas osobistą wypowiedzią, to rzuca oskarżenia, najwyraźniej bezzasadne. Wczoraj red. Rymanowski zapytał ministra Kamińskiego, czy wyobraża sobie, że Lech Kaczyński przeprosi Sikorskiego. Ja osobiście jestem w stanie wyobrazić sobie dużo rzeczy, ale to jakoś wykracza poza możliwości mojej wyobraźni.
Naraziliśmy się na gniew braci. Jesteśmy winni ich przegranej. My wszyscy, którzy w sposób bezczelny i nieprzemyślany zagłosowaliśmy inaczej.

11:04 AM  
Blogger dratewka said...

fochy bliźniaków na poziomie przedszkola...no, moi gimnazjaliści czasem mają podobnie...;-) ładnie Pan to ujął, a ja siedzę w szkolnej bibliotece na okienku między lekcjami i szczerze zęby do monitora-dziwnie to wygląda, ale jak czytam co Pan pisze to inaczej się nie da - nic dodać nic ująć:-) dobrej środy!:-)

11:11 AM  
Anonymous Anonimowy said...

Oni są śmieszni, mali, karłowaci i chyba w końcu uwierzę, ze w 'przyciasnawych rajstopkach' przez mamusię chowani... Ewidentny kompleks małego członka...
Panie Jarosławie, czy musimy się jeszcze nimi zajmować???

pozdrawiam raz kolejny
mamaMagda

11:11 AM  
Anonymous psv said...

Podtrzymuję pytanie zadane przez mamęMagdę. Jest tyle ciekawszych tematów. Nie mówiąc już o zdjęciach do obejrzenia. Jakoś ostatnio nie dopieszczasz wzrokowo czytelników. :-)
Pozdr

7:54 PM  
Blogger Jarosław Kuźniar said...

Mają Państwo rację. Życie ucieka... kłaniam się, Autor

8:09 PM  
Blogger Malina said...

przepraszamy Cię, Panie Prezydencie,
za dziada który nie chciał spieprzać,
za dziadka z Wehrmachtu,
za szeroki front od Grzegorza Piotrowskiego i morderców księdza Jerzego
poprzez TVN aż do pana Tuska,
za lekarzy w kamaszach,
za łże-elity i wykształciuchów,
za opozycję która się chce dorwać do koryta i do rabunku,
za tych co mówią `bracia' i `bliźniacy' zamiast `Pan Premier' i `Pan
Prezydent',
za ZOMO, które stoi tam, gdzie nasi przeciwnicy,
za oligarchów i krwiopijców,
za byłego znajomego, niejakiego Bartoszewskiego,
za oszalałego Kutza,
za ciemny lud,
za profesorów złorzeczących w oczekiwaniu na nominacje belwederskie,
za sędziów którzy nie wiedzą czy będą sędziami,
za pielęgniarki które nie zjadły kolacji, a mówiły że głodują,
za Radosława Sikorskiego który odszedł od nas za pięć dwunasta z
powodów tak bardzo ściśle tajnych, że nie możemy powiedzieć,
za histerię mediów i furiackie ataki,
za tych, którzy prześcigali nas w knajactwie, chamstwie i agresji,
za niewychowanych dziennikarzy, którzy zadają pytania siedząc,
za telewizje komercyjne z najgorszych czasów PRL,
za posłów PO, którym mogliśmy cofnąć immunitety, ale nie zrobiliśmy
tego z litości,
za polskojęzycznych byłych ministrów spraw zagranicznych będących
sowieckimi agentami,
za potężne lobby, które atakuje z furią, gdy usiłujemy bronić naszych
narodowych interesów,
za ojca dyrektora, który obraził Prezydenta i Pierwszą Damę, ale
przepraszać nie musi,
za Donaldu Tusku, który musi przeprosić,
za wilki przebrane w togi Trybunału Konstytucyjnego,
za polskie państwo, które do tej pory było gigantycznym skandalem,
za publicystów, którzy piszą pod pseudonimem jeżeli chcą napisać to
wszystko, co naprawdę myślą,
za Michnika i Geremka, którzy szkodą Polsce,
za prof. Zolla, który ma kompleks antypaństwowy,
za fałszerzy sondaży i za inne szatany,
przepraszamy Cię Panie Prezydencie i odpuść nam nasze winy tak jak
odpuszczasz Panu Premierowi.

9:18 PM  
Anonymous a. said...

Dwa wyjątkowo ciężkie przypadki andropauzy.
W takich sytuacjach nastrajających in blues pomaga tylko Mark Twain:

Jeżeli pamiętamy, że wszyscy jesteśmy pomyleni, to tajemnice znikają, a życie staje się zrozumiałe

Pozdrwiam.

10:00 PM  
Blogger Ewa said...

A mnie reakcja Braci smieszy....
Uswiadamia ich manie wielkosci.

Niech ktos im wreszcie powie: Sorry,czas minal...!!!

10:22 AM  
Anonymous Anonimowy said...

Kaczyńscy żyją jakby w innej rzeczywistości,widzą czego inni jakoś nie,wszystko dokoła nich to piekło, oni jedni mają monopol na prawdę.Teraz z J.kaczyńskiego wyłazi POTWóR.
PZDRAWIAM B.

2:19 PM  

Prześlij komentarz

<< Home